Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwant. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

HISTORIA STARA JAK LICZBA PI...

PI
Porządek jest oczywisty choć ukryty
i nikt za nim nie stoi
Od pierwszych kwantów było jasne,
że wszystko się zaciemni
i zacznie wyglądać jak chaos,
choć pójdzie jak z płatka
śniegu: finezyjnie, precyzyjnie
i w tryliony - 
byle oko nie dojrzy już wzoru,
ucho nie dosłyszy tego, co nie musi
Tropy będą wiodły przez liczby
doskonałe, ludolfinę i ciąg Fibonacciego
w głąb kosmosu
Tylko pozornie ślepy traf czasem
zadziwi miłością od pierwszego 
atomu do kogoś, kto urwał się
z tej samej gałęzi parę eonów wstecz
- historia stara jak liczba Pi,
co nie kończy się nigdy,
lecz trwa przez kolejne wcielenia,
w których i tak musimy się spotkać
Ewa Parma 

Ps. Natrafiłam na ten piękny wiersz kilka miesięcy temu w pewnym kobiecym czasopiśmie. Samo sedno, samo życie... 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 06286 20899 86280 34825 34211 70679 82148 08651 32823 06647 09384 46095 50582 23172 53594 08128 48111 74502 84102 70193 85211 05559 64462 29489 54930 38196... Byliśmy, jesteśmy, będziemy...

wtorek, 17 września 2013

ATLAS CHMUR

Kilka dni temu obejrzałam "Atlas chmur". Ta filmowa podróż w czasie i przestrzeni opowiada o tym, że każde pojedyncze istnienie ludzkie nie jest ani końcem, ani początkiem. Nasze obecne istnienie jest powiązane z istnieniami sprzed setek lat, a to co teraz czynimy, swój efekt będzie miało w przyszłości. Poprzez narratorów "Atlasu chmur" możemy się przyjrzeć temu, jak przez meandry dziejów odmienia się los zarówno w błahym, jak i wzniosłym wymiarze. Niebawem dotrze do mnie książka Davida Mitchella i będę mogła porównać ją z adaptacją filmową... tymczasem pozostaje w głowie kilka ciekawych sentencji z filmu:

Nasze istnienia nie należą do nas. Od łona do grobu jesteśmy związani z innymi. Tymi, którzy byli i będą. Każdy zły i dobry uczynek rodzi naszą przyszłość.

Wiara, strach i miłość to siły, które trzeba rozumieć tak, jak rozumiemy teorię względności i zasadę nieoznaczoności, wyznaczające tor naszych istnień. Wczoraj moje życie zmierzało w pewnym kierunku. Dzisiaj obrało inny kurs. Wczoraj nigdy nie zrobiłbym tego, co uczyniłem dzisiaj. Te siły, które często przekształcają czasoprzestrzeń, które mogą zmienić wyobrażenia, jakie mamy o sobie samych, powstały długo przed nami i będą działać, kiedy nas już nie będzie. Nasze istnienia i wybory, jak trajektorie kwantowe, można postrzegać jedynie punktowo. Każdy punkt przecięcia, każde spotkanie, wskazuje potencjalny, nowy kierunek.

Teraz wiem, że granice między dźwiękiem a ciszą są umowne. Wszystkie granice są umowne i czekają aż ktoś je przekroczy. Można przekroczyć każdą pod warunkiem, że w głowie zaświta taki pomysł. W takich chwilach twoje bicie serca czuję tak wyraźnie, jakby to moje biło. I wiem, że oddzielenie jest złudzeniem. Moje życie przekracza ograniczenia ciała.

Istnieć oznacza być postrzeganym. Poznać siebie możemy tylko poprzez to, jak widzą nas inni. O naturze naszego nieśmiertelnego istnienia decydują nasze słowa i czyny rozłożone w czasie.